Opinie uczestników

Zakłady Farmaceutyczne Polpharma SA, Mistrzowie Polski TFC Global Challenge 2019, zespół w składzie:

Alena Mankevich Vice-Prezes ds. sprzedaży TFC, Łukasz Derkacz Vice-Prezes ds. łańcucha dostaw TFC, Agata Polaszewska Vice-Prezes ds. zakupów TFC, Marcin Glaza Vice-Prezes ds. operacji TFC, Szymon Bączkowski obserwator

Gra Fresh Connection to symulacja przedsiębiorstwa produkcyjnego, której celem jest maksymalizacja Zwrotu Z Inwestycji (Return On Investment). W grze biorą udział zespoły z całego świata, więc konkurencja jest bardzo duża. Rozgrywka podzielona jest na 3 etapy: etap treningowy, krajowy i finał międzynarodowy. W pierwszym etapie chodzi głównie o sprawdzenie mechaniki gry i wpływu konkretnych decyzji poszczególnych graczy na działanie firmy. W drugim wyłaniane są najlepsze reprezentacje z każdego kraju, które następnie konkurują w trzecim – finałowym etapie. Każdy zespół składa się z 4 członków i obserwatora.  Każdy z graczy pełni jedną z kluczowych funkcji kierowniczych w wirtualnym przedsiębiorstwie produkującym soki i podejmuje decyzje w swoim obszarze kompetencji. Jak to działa?

„Wyobraźcie sobie, że wchodzicie do swojego mieszkania, a tam nic nie jest tam gdzie być powinno. W korytarzu stoją niepootwierane przesyłki kurierskie i tak naprawdę nie ma ich gdzie wypakować, bo kupiliśmy za dużo niepotrzebnych szpargałów. Lodówka jest pełna, jednak terminy przydatności do spożycia pozostawiają wiele do życzenia. Na kuchence stoi przygotowany obiad, którego czasy świeżości również już dawno przeminęły. Domownicy chodzą naburmuszeni, bo są głodni i denerwuje ich wszechobecny bałagan. Powyższy opis pokrótce oddaje stan naszej wirtualnej firmy w momencie, gdy powierzono nam jej restrukturyzację.”
Szymon Bączkowski

„Klienci, podobnie jak mieszkańcy wspomnianego mieszkania nie byli zadowoleni z naszej pracy. Nasza oferta była różnorodna pod względem smaków oraz wyglądu opakowań, jednak nie byliśmy w stanie zarządzić nią dobrze: niektórych produktów nie dowoziliśmy na czas, dla innych uruchamialiśmy produkcję w nieodpowiednim momencie, co powodowało „wyrzucenie ich do kosza”. Moją rolą - Vice-Prezesa ds. sprzedaży, była poprawa relacji z klientami, podpisanie korzystnych, możliwych do zrealizowania kontraktów. Kluczowa okazała się analiza wahań popytu, które wspólnie śledziliśmy w celu podjęcia dalszych kroków naprawczych.”
Alena Mankevich

„Dzięki analizie popytu, jako Vice-Prezes ds. łańcucha dostaw mogłem ustawić m.in. odpowiednie interwały na produkcji. Na tym etapie decydowaliśmy również o poziomie zapasu bezpieczeństwa wyrobów gotowych. To wszystko po to żeby obiad nie zalegał nam na kuchence. Klient życzy sobie świeżego soku i taki musimy mu dostarczyć. Wszyscy producenci zawsze zadają sobie pytanie: jak sprawić, by towar był u klienta na czas i w odpowiedniej ilości? Przygotowana przez nas strategia pozwoliła zapewnić dostępność komponentów do produkcji na poziomie 99,7%, dzięki czemu mogliśmy elastycznie reagować na potrzeby klientów.”
Łukasz Derkacz

„W tym momencie do akcji wchodzę ja - Vice-Prezes ds. zakupów. Zapewnienie dostępności surowców na poziomie 99,7 % to niemałe osiągnięcie. Moim zadaniem jednak jest również zapłacić za surowiec jak najmniej, przy zachowaniu odpowiedniej jakości. Pamiętać muszę również o tym, że magazyny mają swoją ograniczoną pojemność, a przede wszystkim o tym, że zapas również kosztuje. Dzięki obranej przez nas strategii udało się spełnić większość z powyższych założeń. Do tego utrzymaliśmy w ryzach poziom kosztów, co pozwoliło na maksymalizację zysku. A o to właśnie w tej grze chodzi – zarobić jak najwięcej ponosząc przy tym jak najniższe koszty.”
Agata Polaszewska

„Klienci podpisali dobre kontrakty, a surowce do produkcji zostały zabezpieczone. Należało jeszcze zoptymalizować produkcję oraz zorganizować pracę i miejsce do składowania surowców i wyrobów gotowych. Było to prawdziwe wyzwanie dla Vice-Prezesa ds. operacji. Musiałem nie tylko zadecydować o tym, ile musimy utrzymywać miejsca w poszczególnych magazynach, ale również zatrudnić odpowiednią ilość osób, do obsługi ładunków na wejściu i wyjściu. Gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść? W naszym przypadku rąk do pracy było za mało, w związku z czym wykonanie planu produkcji pozostawiało wiele do życzenia. Wszystkie podjęte decyzje, począwszy od planu sprzedaży, poprzez optymalizację zatrudnienia pracowników produkcyjnych, a skończywszy na planie zakupów doprowadziły do znaczącej poprawy wskaźników produkcji,  dzięki czemu podpisane kontrakty sprzedażowe mogły być realizowane na najwyższym, możliwym w danej chwili do osiągnięcia, poziomie.”
Marcin Glaza

Powyższy opis oddaje tylko część z wyzwań przed którymi stają gracze Fresh Connection. Udało się nam wygrać etap krajowy i zakwalifikować się do Wielkiego Finału, który w tym roku odbędzie się w Atenach.

 

Getinge IC Production Poland, zespół w składzie: Wojciech Cegielski, Filip Pawlik, Jakub Rolirad, Olga Stachowiak.

Bardzo chcielibyśmy podziękować za możliwość wzięcia udziału w rozgrywkach, świetne doświadczenie! Szkoda, że nie udało się utrzymać prowadzenia z rundy 1 i 2, ale III miejsce również uznajemy za bardzo dobry wynik. Oczywiście gratulujemy wygranej firmie Polpharma i jednocześnie dziękujemy za zaciętą rywalizację do samego końca. Rzecz jasna życzymy powodzenia w Atenach!

Udział w Global Challenge 2019 pozwolił nam spojrzeć na firmę z szerszej perspektywy, nie tylko z punktu widzenia obszaru, w którym się na co dzień specjalizujemy. Analiza poszczególnych parametrów, które trzeba było wziąć pod uwagę utwierdziła nas w przekonaniu, że liczą się cele wspólne, a nie tylko pojedyncze KPI. Na pewno było to bardzo cenne doświadczenie poszerzające wiedzę z zakresu łańcucha dostaw. Podium w debiucie dla Getinge to świetny wynik, połączony z satysfakcją i poczuciem, że warto było spędzić ten czas razem. Zrobimy wszystko, żeby w kolejnych edycjach nie zabrakło zespołu z naszej firmy, jeszcze raz dziękujemy za super przygodę!


US Pharmacia Sp. z o.o.

Wrażenia sympatyczne, chęć zobaczenia Aten była ogromna, lecz mimo starań nie udało się. Nie mniej jednak gra na pewno powodowała u Nas wzmożone dyskusje i częstsze spotkania w grupie. Gdyby dzień miał 25 godzin, to pewnie spotkalibyśmy się w Atenach.

DELL EMC

  • podobało nam się!
  • dużo nowych doświadczeń
  • sporo nowej wiedzy
  • dobra zabawa
  • to doświadczenie pokazało nam że nawet jak wszystko przeliczymy przeanalizujemy i podejmiemy działania to nie zawsze otrzymamy to, co chcieliśmy…

Rockwell Automation Sp. z o.o.

Niesamowite doświadczenie, wspaniała współpraca i niezapomniane ostatnie tygodnie wspólnie spędzone przy TFC – z pewnością polecam każdemu, kto chciałby się dobrze bawić jednocześnie nabierając ogromnego doświadczenia! 
Tomasz Burzyński

Osobiście nasz wynik uważam za sukces. Chciałoby się więcej, ale jest nieźle. Czego się nauczyłam? W zespole tkwi siła, wspólny wysiłek daje niesamowity efekt, oraz tego, że nie wolno bać się podejmować decyzji, tylko trzeba dobrze oszacować jej efekt. 
Anna Konofal

Ostatnie miesiące były dla nas wszystkich bardzo uczące. The Fresh Connection pokazuje, jak każda nasza najmniejsza decyzja może mieć wpływ na działanie innych funkcji w firmie. Każdy z nas miał decydujący głos tylko w jednym z czterech obszarów działania przedsiębiorstwa, jednak wszystkie zmiany zawsze omawialiśmy w grupie. Udział w zawodach pozwolił mi lepiej zrozumieć koleżanki i kolegów z planowania. Tak się złożyło, że w grze byłam odpowiedzialna za działania Operations, a na co dzień pracuję w zakupach. 
Dominika Adamczyk

Doświadczenie udziału w zawodach The Fresh Connection na pewno pozostanie długo w mojej pamięci. Codzienne, wielogodzinne analizy, wymiana opinii, szacowanie ryzyka, przewidywanie niespodziewanych sytuacji, które dzieją się codziennie w każdym przedsiębiorstwie było niezwykle ciekawym doświadczeniem. Fajnie było zobaczyć działanie firm z czterech różnych stron decyzyjnych, które wspólnie muszą dość do jednego konsensusu. 
Ewelina Strzałkowska

 

Uczestnicy zawodów z Polski w edycjach zawodów: 

  • Global Challenge 2018: Arjo Polska, Bell PPHU, Dell Products (Poland) - dwa zespoły, Delphi Powertrain Poland, Geberit Group, L’Oréal Warsaw Plant, Nexteer Automotive Poland Sp. z o.o., Rockwell Automation, Scanfil Poland, Sonoco Consumer Products Poland Sp. z o.o., Zakłady Farmaceutyczne Polpharma SA.
  • Global Challenge 2017 (łącznie 21drużyn): Beiersdorf Manufacturing Poznań, Bell PPHU, Celsa HO, Danfoss Power Solutions, Dell Products (Poland), Dendro Poland Ltd, GKN Driveline Polska, Imperial Tobacco Polska Manufactiring, LSC Communications, Nexteer Automotive Poland, Pepsico Logistyka, Polpharma, Safran Transmission Systems Poland, SPX Flow Technology Poland, Syncron Poland, US Pharmacia, Valeo Service Eastern Europe oraz firma z branży logistycznej
  • Global Challenge 2016 (łącznie 17 drużyn): Danfoss, Dell Products Poland, GKN Driveline Polska, Lotos Oil, Nexteer Automotive Poland, Pepsico Logistyka, Polfa Warszawa, Polpharma, Reckitt Benckiser, Rockwell Automation, Rovese, Scanfil Poland, Seaking Poland, SPX Flow Technology Poland.
  • Global Challenge 2015 znalazły się zespoły m.in. z takich firm jak: Asplex, Dell Products (Poland), Delphi Poland, Drahtzug Stein, Frito Lay, Mars Polska, Oriflame Products Poland, Pepsi-Cola General Bottlers Poland, PKN Orlen, RECARO Aircraft Seating Polska, Rockwell Automation oraz US Pharmacia.
  • Open Competition 2014 wzięły udział zespoły m.in. z takich firm jak: 3M, Bahlsen, Dell Polska, Delphi Poland, Drahtzug Stein, FOB-DECOR, Nidec Motors & Actuators (Poland), PepsiCo – Frito Lay, PepsiCo – Pepsi Cola General Bottlers, PKN Orlen, Politechnika Rzeszowska, SPX Flow Technology Poland, Valeo.

Zespół SPX Flow Technology Poland w składzie: Dariusz Maciejewski, Dariusz Młodzikowski, Piotr Gugała, Sławomir Stańczak zajął pierwsze miejsce w międzynarodowych rozgrywkach TFC 2014 z wynikiem ROI 43,3% uzyskując tytuł „The Fresh Connection World Champion”!

Zespół Dell Products Poland to najlepszy zespół z Polski w rozgrywkach 2018, zakwalifikował się do światowego finału (Global Final) w Mediolanie.

Veni Vidi Vici! Po sześciu tygodniach nieustannej analizy danych cel został osiągnięty - jesteśmy Mistrzami Polski. Na początku chciałbym podziękować zespołowi, za to, że mimo codziennych obowiązków, które każdy z nas musiał wykonywać podczas trwania symulacji, udało nam się poświęcić odpowiednią ilość czasu na rozgrywkę. Moim zdaniem właściwe zarządzanie czasem to połowa sukcesu. Druga połowa należy od decyzji, a te które podejmowaliśmy na przestrzeni rund LIVE, mimo wcześniejszych analiz, były dość ryzykowne. W dodatku nie zawsze byliśmy zgodni co do proponowanych rozwiązań. Na szczęście chłodna kalkulacja w połączeniu z odpowiednimi obliczeniami i odrobiną szczęścia, pomogły nam uzyskać najlepszy wynik w kraju i czwarty na świecie. Nie jesteśmy jednak w 100% usatysfakcjonowani, dlatego w Mediolanie interesuje nas tylko zwycięstwo. Teraz musimy odrobić pracę domową, by jak najlepiej przygotować się do finałów światowych. Do zobaczenia w Mediolanie!

Dominik Płóciennik, Quality Senior Specialist

Symulacja, w której mogliśmy uczestniczyć była bardzo wzbogacająca. Gra przedstawiła złożoność decyzji oraz to jak pojedyncze działy wpływają na resztę firmy oraz wynik całej drużyny. Dzięki temu mogliśmy udoskonalić nasze umiejętności pracy zespołowej, sprawną komunikacje oraz sztukę kompromisu. Uczestnictwo w TFC pokazało również, jaką wartość może przynieść szczegółowa analiza oraz opieranie wyborów na danych, które czasem bywają rozbieżne z początkowymi odczuciami czy pobieżnej ocenie. Podsumowując, niezmiernie cieszę się, że miałam okazje wzięcia udziału w grze i z wielką motywacją czekam na kolejny etap zawodów.

Nansi Bosakowska, Process Development Engineer

To było doskonałe doświadczenie: nauka połączona z zabawą, projektowanie eksperymentów, odkrywanie zasad i zależności w rundach szkoleniowych oraz jeszcze większa nauka połączona z odpowiedzialną zabawą w rundach zasadniczych. Uzgodnienie Naszego „biznes winnera”, opracowanie spójnej strategii, podporządkowanie jej lokalnych optimów, symulacje, decyzje, analiza wyników, wnioski i optymalizacja uwzględniająca zmieniające się warunki brzegowe - te działania pozwoliły nam na podejmowanie coraz lepszych decyzji i maksymalizowanie korzyści wynikających z udziału w Global Challenge SCM - The Fresh Connection 2018. Umiejętność spojrzenia na łańcuch dostaw w szerszej perspektywie end to end, cross-funkcyjna wymiana wiedzy i doświadczeń, budowanie zespołu to niektóre z tych podstawowych. Dodatkowe to tytuł mistrza Polski i możliwość udziału w światowym finale. To będzie jeszcze jedna okazja do dalszego rozwoju naszych kompetencji, nagroda nie do przecenienia. Przed nami dodatkowe emocje, a tych nie brakowało od samego początku rozgrywek!

Tomasz Wilicki, Continuous Improvement Manager

Uczestnictwo w TFC jest świetną okazją do spojrzenia na fabrykę globalnie. Możliwość gry w środowisku testowym była ciekawym doświadczeniem, które pozwoliło nam skupić się na wybranych aspektach gry. Osiągnięcie najlepszego wyniku ROI w oparciu o klienta wymaga współpracy wszystkich działów. Z pewnością wiele się nauczyłem i postaram się wykorzystać zdobyte doświadczenie na dalszym etapie gry. Śmiało mogę polecić udział w zawodach.

Michał Kierus, Production Control Lead Specialist

Bell PPHU to najlepszy zespół z Polski w rozgrywkach 2017, zakwalifikował się do światowego finału (Global Final) w Lizbonie.

Naszym pierwszym kontaktem z symulacją The Fresh Connection była interaktywna prezentacja podczas jednej z konferencji organizowanych przez MPM Productivity Management. Już wtedy podjęliśmy decyzję o starcie w zawodach. Rozpoczęliśmy jednak od rozegrania rundy demonstracyjnej, osobno przez każdego z członków zespołu. Nie konsultując ze sobą strategii podjęliśmy wspólną rywalizację, co dostarczyło nam mnóstwa emocji, jednocześnie bardzo mocno pobudzając nasze pragnienie walki w zawodach. Rundy treningowe wykorzystaliśmy do testowania różnych strategii i ustawień oraz poznawania mechanizmów działania symulatora. Po dwóch słabych rundach dopiero w ostatniej osiągnęliśmy pozytywny ROI. Z ogromną ekscytacją oczekiwaliśmy rozpoczęcia właściwych eliminacji.

Pierwsza runda rozgrywek zaskoczyła nas małą ilością dostępnych opcji. Spodziewaliśmy się wielu nowych możliwości, lub choćby większej ilości produktów. Jedynym utrudnieniem zaimplementowanym przez Organizatorów było ograniczenie powierzchni magazynu surowców i tankyardu, które utrzymało się do końca zawodów, jednak w pierwszej rundzie nie przysporzyło zbyt dużych problemów. Zajęcie w tej rundzie 1 miejsca w Polsce i 4 na świecie zostało przez nas przyjęte z lekkim niedowierzaniem. Spodziewaliśmy się zakończyć rundę w środku stawki.

W drugiej rundzie nie mogliśmy już narzekać na brak nowych wyzwań. Rozgrywkę urozmaicono otwarciem nowego, ogromnego rynku zbytu, nowego kanału dystrybucji oraz wprowadzeniem produktu idealnie dopasowanego do potrzeb sprzedaży w webshopie. Kolejnym utrudnieniem było wprowadzenie zarządzania ryzykiem w dostawach. Kluczowe problemy z którymi się zmagaliśmy, to:

  • ustalenie najbardziej zyskownej ceny kapsułek (byliśmy zaskoczeni, jak wysoką cenę trzeba narzucić, żeby ten biznes w ogóle się opłacał);
  • obliczenie popytu na wszystkie rodzaje produktów;
  • wybór produktów do zdelistowania, ze względu na zbyt duże obłożenie produkcji (zdecydowaliśmy się zrezygnować ze współpracy z jednym z Klientów);
  • wybór przewoźnika  kursującego do tureckiego DC i odpowiednie dopasowanie shelf life’u deklarowanego Klientom;
  • zapewnienie jak najwyższej dostępności surowców (postanowiliśmy nic nie pozostawiać przypadkowi, byliśmy zabezpieczeni na każdą ewentualność);
  • optymalne zarządzanie dostawami pulpy pomarańczowej (ze względu na bardzo ograniczony tank yard w stosunku do spodziewanego popytu).

Na ogłoszenie wyników czekaliśmy w jeszcze większym napięciu. I znowu lekki szok. Pierwsze miejsce na świecie i duża przewaga nad drugą drużyną w Polsce. To był pierwszy moment, kiedy poczuliśmy, że wyjazd do Lizbony jest jak najbardziej realny. Uczucie to spotęgował fakt, że trzecia runda nie różniła się znacząco od poprzedniej. Nasza strategia okazała się bardzo lukratywna, więc skupiliśmy się głównie na wdrożeniu nowego produktu i szlifowaniu sprawdzonych rozwiązań. Ta runda wymagała od nas zdecydowanie najmniej zaangażowania. Byliśmy nawet odrobinę zawiedzeni. Liczyliśmy na dalszą ekspansję firmy na nowe rynki, a podarowano nam tylko jeden, niewielki produkt.

Po sześciu tygodniach zmagań i wzmożonej pracy, kiedy musieliśmy pogodzić obowiązki służbowe oraz udział w zawodach, pozostało nam tylko czekać na wyniki. Czekać, czekać i czekać… weekend przed ogłoszeniem wyników dłużył się niesamowicie. W poniedziałek od rana każdy z nas miał w przeglądarce internetowej ustawione autoodświeżanie. Potem była już tylko radość… i szampan!

Podsumowując, udział w zawodach TFC jest niepowtarzalnym doświadczeniem. Jest to narzędzie szkoleniowe nie tylko budujące strategiczne myślenie oraz uświadamiające zależności między różnymi obszarami funkcjonowania przedsiębiorstwa, ale również umacniające współpracę i wspólne dążenie do głównego celu Firmy. Mamy kilka istotnych spostrzeżeń. Zarówno przed rozpoczęciem rozgrywki, jak i w trakcie, z wielu stron słyszeliśmy, że w TFC nie należy zagłębiać się w szczegóły, że jest to narzędzie strategiczne i trzeba na wszystko patrzeć z szerszej perspektywy. My postanowiliśmy zrobić na przekór. Uznaliśmy, że skoro symulacja dostarcza tak wiele szczegółowych danych, to powinniśmy z nich skorzystać. W każdej rundzie pierwszym etapem pracy była dogłębna, bardzo szczegółowa analiza tych danych. Na tej podstawie ustalaliśmy scenariusze zdarzeń i każdy skrupulatnie przeliczaliśmy na uzyskany zysk. Dopiero po takiej analizie podejmowaliśmy decyzje strategiczne, a następnie, również bardzo skrupulatnie, wyliczaliśmy wszystkie ustawienia w symulacji. Naszym zdaniem w całej grze są trzy kluczowe warunki, których spełnienie jest podstawą do sukcesu. To był zawsze szkielet naszej strategii:

  • prawidłowe obliczenie popytu;
  • zapewnienie mocy produkcyjnych dla wyliczonego popytu;
  • zapewnienie ciągłej dostępności materiałów do produkcji.

Mamy również dość poważny zarzut do Twórców symulatora. Naszym zdaniem instrukcja zawarta w symulacji jest bardzo ogólnikowa i nie tłumaczy wielu istotnych aspektów działania. Również wiadomości, które otrzymywaliśmy podczas gry były ogólnikowe i niejednokrotnie niejednoznaczne. Przypuszczam, że z tego powodu zwyciężyliśmy również w klasyfikacji ilości wysłanych zapytań do supportu. Wielokrotnie odpowiedź była sprzeczna z naszymi przypuszczeniami, często nawet nielogiczna i niezgodna ze znaną nam codziennością. Cóż, jest to tylko symulacja, ale uważamy że powinna być lepiej opisana. Z pewnością jest tu ogromne pole do doskonalenia.

W sukcesie na pewno pomogło nam doświadczenie nabyte w trakcie codziennej pracy. Firma Bell zajmuje się produkcją kosmetyków do makijażu, jednak posiadamy znacznie bardziej rozbudowaną produkcję niż większość producentów z naszej branży, ponieważ w wieloetapowym procesie wytwarzamy również opakowania. Nasze procesy produkcyjne obejmują narzędziownię, wtryskownię, zdobienie i montaż opakowań, naważalnię, produkcję mas oraz konfekcję. Posiadamy cały przekrój produktów do makijażu, więc asortyment jest bardzo rozbudowany, a popyt zmienny. Produkujemy zarówno pod swoją marką, jak i dla klientów zewnętrznych, a nasze produkty sprzedajemy odbiorcom na całym świecie. Niewątpliwie codzienne wyzwania stawiane przed nami w Bell pomogły nam zrozumieć mechanizmy działania symulatora, a co za tym idzie odnieść końcowy sukces.

Jesteśmy niezwykle szczęśliwi z osiągniętego rezultatu, który przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Teraz w zniecierpliwieniu czekamy na finał w Lizbonie. Jedziemy walczyć o pierwsze miejsce, jednak chcemy również godnie reprezentować polskie barwy oraz pokazać, że wynik osiągnięty w eliminacjach nie był przypadkiem.

Bartosz Woliński, Piotr Kosakowski, Krzysztof Świaniewicz, Paweł Grabowski

Mistrz Polski TFC Global Challenge 2016- zespoł z firmy SPX Flow Technology Poland.

„Do trzeciej rundy podchodziliśmy jako  lider w Polsce i  na świecie więc presja  była ogromna,  na szczęcie udało się  uzyskać dobry ROI i dzięki  temu  uzyskać  najlepszy wynik w Polsce. Wynik z drugiej rundy okazał  się  być kluczowy w drodze do zwycięstwa.
Dziękujemy za doping i wsparcie.”

„Do zawodów podeszłam z dużą rezerwą. Tym bardziej, że na podium stanęli już wcześniej koledzy z naszej firmy.
W czasie ich zmagań gra mocno mnie zaciekawiła i rozważałam udział w kolejnej edycji. Wahałam się jednak bardzo długo i ostatecznie trochę los pomógł mi w podjęciu decyzji. Dziś, z perspektywy oceniam – jednej z lepszych decyzji.
Początek był trudny… Im bardziej wchodziłam w szczegóły, tym mniej wiedziałam. Z każdą kolejną próbą - po wspólnych rozmowach, analizach -gra stawała się bardziej czytelna. Ba, wciągająca … Pamiętam niejedną noc spędzoną na weryfikacji danych, analizach i wertowaniu pomocy naukowych, podczas gdy domownicy smacznie spali. Chwile zwątpienia też były…
Natomiast, zawsze wierzyłam w siłę zespołu, a szczególnie w dobrą energię tego, który stworzyliśmy   z kolegami. Choć początkowo się z nimi nie zgadzałam. Nastąpiła szybka weryfikacja naszych potrzeb, oczekiwań, ustalenie strategii i wówczas wszyscy już wiedzieliśmy, w którym kierunku idziemy.
Bardzo pomogła nam mocna koncentracja na celu i konsekwencja w działaniu.
Dziękuję kolegom za zaproszenie do zespołu.
Przede wszystkim jednak - dziękuję za olbrzymi wkład, pozytywną energię i wolę walki.”
Agnieszka Reich-Burzyńska

„Jest to jedna z najciekawszych form szkolenia, zdecydowanie poszerzająca horyzonty.
Element rywalizacji dodatkowo motywował i pozytywnie stymulował do zwiększonego wysiłku.
Również uważam,  że jednym z podstawowych czynników sukcesu jest dobry zespół, który wspólnie jest w stanie podejmować decyzje nie zawsze zgodne z interesami poszczególnych członków zespołu.”
Jakub Semrau

„Udział w TFC zmusił mnie do skumulowania wiedzy zdobytej przez całe życie zawodowe w trzech rundach gry. Pozwoliło mi  to spojrzeć na fabrykę globalnie i poznać zależności, które w pracy codziennej niby nie są ważne. Cała gra jest kolejnym dowodem  na to, że idealne wskaźniki nie świadczą o tym , że fabryka będzie przynosiła zyski. Jest to nieustanny kompromis i analizy analityczne,  które doprowadziły nas do finału. Najważniejsze to strategia, systematyka i konsekwencja w działaniu wraz z poprawianiem błędów na bieżąco.
Doświadczenie z TFC jest doskonałym narzędziem do zdobycia wiedzy i wykorzystania jej w praktyce. Samoistnie zmusza uczestników do rozwoju i podejmowania kolejnych wyzwań, co sprawia że każda runda jest podejmowana z jeszcze większym zaangażowaniem.
W TFC brak planu na całą grę jest jednoczesnym planem porażki…”
Dariusz Szafarewicz

„Szkolenie,  bo tak należy mówić o zawodach TFC, dało nam wiele satysfakcji, a oczekiwanie na wyniki sporo emocji porównywalnych do zawodów sportowych. Wiedza zdobyta podczas szkolenia bardzo poszerza horyzonty i pozwala spojrzeć z innej perspektywy na codzienne wyzwania i zagadnienia. Teoretyczne zagadnienia przeniesione na  grunt przedsiębiorstwa pozwalają w praktyczny sposób zobaczyć,  jaki wpływ na wyniki  firmy mają poszczególne decyzje, co  nie zawsze jest widoczne na pierwszy rzut oka.”
Szymon Knioła

PKN ORLEN S.A. to najlepszy zespół z Polski w rozgrywkach TFC 2015, zakwalifikował się do światowego finału (Global Final) w Amsterdamie.

Przystępując po raz drugi do rozgrywek spodziewaliśmy się podobnych wyzwań jak w poprzedniej edycji, czyli przede wszystkim koncentracja na zarządzaniu ryzykiem po stronie dostaw surowców i optymalizacja całego łańcucha w celu maksymalizacji przychodów. Prawdę mówiąc ta wizja nie wzbudzała w nas specjalnych emocji, szczególnie, że roku temu osiągnęliśmy całkiem dobry wynik i mieliśmy świadomość jak sprostać tego typu wyzwaniom. Tymczasem, o ile pierwsza runda jeszcze była dość spokojna, to to co się stało w drugiej rundzie było kompletnym zaskoczeniem. Możliwość kilkukrotnego przeskalowania działalności firmy w wyniku dostępu do dodatkowych dużych rynków i konieczność zdefiniowania sposobu ich zaopatrywania okazały się niesamowitym wyzwaniem, a poziom zaangażowania i emocji jaki przy tym wyzwoliliśmy były jeszcze większe niż w poprzedniej edycji.

W naszym przypadku kluczem do sukcesu było rozsądne podejście do zarządzania sprzedażą,  globalne spojrzenie na strukturę sieci oraz procesy logistyczne i dobranie architektury produkcyjnej i logistycznej w sposób optymalny do zaspokajanego popytu. W kwestii sprzedaży przyświecała nam idea "nie wszystko za wszelką cenę". Dlatego analizowaliśmy rentowność każdego produktu dla wszystkich klientów na wszystkich potencjalnych rynkach i określaliśmy te o największym potencjale ekonomicznym. Pod tak zdefiniowany popyt konfigurowaliśmy linię produkcyjną i sieć dystrybucji. Oczywiście wszystko wymagało dokonania wielu obliczeń, ale to podejście okazało się bardzo skuteczne. Zwycięstwo nie było by jednak możliwe bez najważniejszego elementu, którym był zespołowy sposób podejmowania decyzji.  W zasadzie każdą zmianę analizowaliśmy wspólnie (koszt vs. korzyść z decyzji), aż do osiągnięcia konsensusu. Było to możliwe ponieważ każdy członek naszego zespołu był otwarty na argumenty i wykazywał zdolność do zmiany własnego zdania (zwykle kosztem obniżenia KPI w swoim obszarze). Czasem, gdy skutki jakiejś decyzji wydawały się niepoliczalne dopuszczaliśmy pierwiastek intuicji, zwłaszcza kobiecej :).

Wojciech Bujak, Marta Jaroni, Anna Kowalska, Robert Reńda

 

SPX Flow Technology to najlepszy zespół z Polski w rozgrywkach 2014, zakwalifikował się do światowego finału (Global Final) w Dubaju.

Zespół SPX Flow Technology Poland w składzie: Dariusz Maciejewski, Dariusz Młodzikowski, Piotr Gugała, Sławomir Stańczak zajął pierwsze miejsce w międzynarodowych rozgrywkach TFC 2014 z wynikiem ROI 43,3% uzyskując tytuł

„The Fresh Connection World Champion”!

Kiedy pierwszy raz zasiadaliśmy do symulatora The Fresh Connection w wersji Demo aby go poznać i przygotować się do eliminacji, byliśmy pod olbrzymim wrażeniem kompleksowości tego narzędzia, ilości zależności oraz ich siły wpływu na wyniki finansowe „naszej” firmy. Wrażenie zostało tylko spotęgowane podczas rozgrywek krajowych.

Krok po kroku, budowaliśmy różne scenariusze jakie mogłyby wystąpić, gdy poszczególne parametry ustawimy w najbardziej pożądany sposób przez każdego z V-ce Dyrektorów. Z dnia na dzień otrzymaliśmy przecież, co prawda wirtualny ale zawsze, awans do rangi członków Zarządu. Każdy z nas chciał wypaść oczywiście najlepiej. Niestety każdy z proponowanych scenariuszy okazywał się kompletną klęską, po jego dogłębnym zanalizowaniu. Pierwsza nauka jaka płynie z dowolnej, choćby jednej rundy TFC jest taka, że cel firmy można osiągnąć tylko jako zespół – nigdy natomiast nie uda się daleko zajść jeśli tylko jedna funkcja w firmie będzie przodować. Na dowód tej tezy można przytoczyć indywidualne rankingi z rozgrywek on-line, kwalifikujących do finału. Otóż nie znaleźliśmy w pierwszej piątce rankingów indywidualnych (np. wśród VP Sales czy Purchasing) członków zespołów, które zajęły najwyższe noty globalnie. Już podczas eliminacji dotarło do nas, że największą przeszkodą w osiągnięciu celu TFC jakim jest najwyższy poziom ROI, są silosy organizacyjne.

Zaczęliśmy budować strategię opartą na zrównoważonym rozwoju wszystkich czterech filarów TFC. I tutaj natknęliśmy się na drugą przeszkodę, a właściwie należałoby ją nazwać „klęską urodzaju”. Otóż dróg prowadzących do celu można sobie wyobrazić całe mnóstwo. Pytanie z jakim się zatem borykaliśmy brzmiało: która z obranych strategii przetrwa próbę czasu, bo tylko taka spowoduje wzrost ROI w sposób stabilny. Na co dzień działamy w skrajnie różnym od TFC środowisku produkcyjnym (ETO, MTO), gdzie wiele decyzji podejmuje się jednorazowo, tylko w ramach danego projektu. Musieliśmy się zmierzyć ze zbudowaniem strategii i taktyki dla produkcji masowej. Ku naszemu zaskoczeniu okazało się że najważniejsze decyzje opierają się na tych samych założeniach w każdym typie biznesu. Szczególnie pomocne okazały się tutaj notatki z ogólnodostępnego Seminarium TFC organizowanego przez MPM Productivity Management przed startem zawodów. Interaktywny wykład p. Zbigniewa Sobkiewicza wypełniony był wskazówkami dotyczącymi tego jak budować zrównoważoną strategię i planować taktykę, która ją wspiera. Nieocenione okazały się również materiały szkoleniowe dostępne w samej aplikacji TFC. Druga nauka jaka płynie z gry w TFC jest taka, że aby osiągnąć cel należy najpierw skupić się na tym co będzie nas wyróżniać na rynku spośród konkurencji, a następnie zbudowanie spójnej strategii, którą będzie się rozwijało przez taktyczne posunięcia z rundy na rundę. Zmiana strategii co rundę dostosowując ją każdorazowo do bieżącej sytuacji rynkowej może doprowadzić do tego, że cel będziemy „ścigać” a nie wyznaczać i go realizować, a nawet kreować rynek.

Najważniejsza jednak wartość dodana i nauka jaką otrzymują uczestnicy z gry w TFC to zahartowane w „warunkach bojowych” relacje w zespole, z którym można następnie rzucać wyzwania wszystkim konkurentom na rynku. „Sky is not the limit”.

Całość oczywiście nie byłaby możliwa, gdyby nie świetne przygotowanie i animacja wszystkich wydarzeń związanych z TFC przez Zespół MPM Productivity Management. Ani na chwilę nie mogliśmy poczuć się niedoinformowani. Wszystkie sprawy i pytania organizacyjne rozwiązywane były praktycznie od ręki. Przygotowanie seminarium oraz warsztatów połączonych z eliminacjami to esencja profesjonalizmu.

Serdecznie polecamy.

Dariusz Maciejewski, Dariusz Młodzikowski, Piotr Gugała, Sławomir Stańczak

 

WERSJA DEMONSTRACYJNA TFC

ZAPYTAJ O DEMO

Patroni medialni Global Challenge SCM - The Fresh Connection. Amsterdam 2020.

Kalendarz
i zapisy
Zapisz się
do newslettera
Skontaktuj
się z nami