Lotos Oil

Jako „świeżo” upieczony uczestnik (póki co bez oficjalnej certyfikacji) cyklu pięciu szkoleń APICS CPIM prowadzonego w całości przez firmę MPM Productivity Management Sp. z o.o., mogę śmiało przyznać, iż moim zdaniem każdy specjalista, który nawet w niewielkim stopniu ma do czynienia z łańcuchem dostaw w swojej firmie, powinien chcieć i/lub musieć przejść taki kurs. Wiele aspektów cyklu zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Przede wszystkim, uważam że personalny dobór trenerów do konkretnych modułów APICS’a jest bardzo ciekawy, a stopień zaangażowania każdego z nich sprawił, że niejednokrotnie poczułem się, jakby zajęcia były prowadzone tylko dla mnie. Przerabianie materiału było moim zdaniem dobrze zbalansowane pomiędzy ‘cegłami’ APICS’a a tym, które okna warto nimi faktycznie wybijać.

Doświadczenie każdego z trenerów i historie z innych firm, były świetnym dodatkiem pozwalającym zilustrować wykładaną wiedzę. Także bardzo często sama dyskusja i wymiana poglądów między uczestnikami stanowiła świetną pożywkę i kopalnię cennych informacji. Wiedza zdobywana na każdym z kolejnych modułów jest jak klocki, z których układa się wyraźny obrazek funkcjonowania łańcucha dostaw, a ostatni moduł bardzo dobrze zamyka wszystko w całość, ukazując jednocześnie wiele ciekawych aspektów z zarządzania na wyższym szczeblu, do którego bardzo często zwykły szeregowy pracownik w swojej firmie nie ma dostępu.

Interaktywna symulacja przedsiębiorstwa w postaci gry będącej częścią SMR – ostatniego modułu cyklu CPIM, to moim zdaniem strzał w dziesiątkę. Taki sposób przekazywania wiedzy umożliwia testowanie różnych rozwiązań na symulacji ‘żywego organizmu’, co moim zdaniem przekłada się na gigantyczny wzrost świadomości u uczestników szkolenia.

Podsumowując, cykl szkoleń APICS CPIM uważam za „must have” i gorąco polecam go każdemu od specjalisty po samego prezesa, natomiast firma MPM poczynając od trenerów a kończąc na dziale sprzedaży i obsługi Klienta zrobiła na mnie fenomenalne wrażenie zarówno pod kątem bardzo profesjonalnego podejścia, ale również jako firma niemalże rodzinna, której chce się życzyć wyłącznie samych sukcesów i utrzymywania tak wysokiego poziomu obsługi.

Michał Tyburski, Specjalista Ds. Planowania i Optymalizacji Produkcji, Lotos Oil.

 

Mało kto zdaje sobie sprawę z „efektu motyla”. Owszem, wielu widziało słynny „The Butterfly Effect” i kojarzy stwierdzenie, że „trzepot skrzydeł motyla, np. w Ohio, może po trzech dniach spowodować w Teksasie burzę piaskową”, niewielu natomiast ma świadomość, że bardzo często zawiłość i symbioza relacji między różnymi częściami przedsiębiorstwa (lub łańcucha przedsiębiorstw) jest tak silna, że niewielkie zmiany w jednym miejscu mogą wprowadzić istny chaos w innym.

Symulacja zarządzania przedsiębiorstwem TFC – The Fresh Connection przedstawiona na piątym module CPIM pozwala w kilkuosobowych grupach zasiąść za sterami całej machinerii odpowiadającej za szereg, nawet najdrobniejszych, zmiennych wpływających na jeden wspólny cel (w naszym przypadku było to ROI). Będąc odpowiedzialnym za swój obszar każdy uczestnik drużyny intuicyjnie rozpoczyna grę od idealnego dla siebie układu ustawień i zmiennych, co doskonale obrazuje bardzo typowe zachowania przedstawicieli różnych ośrodków decyzyjnych w wielu przedsiębiorstwach.

Owszem, wyniki każdej drużyny prezentowane i omawiane na koniec rund bywają jak kubeł zimnej wody, ale chęć rywalizacji i wzrost świadomości o gigantycznej potrzebie współpracy wewnątrz własnej drużyny (z przedstawicielami innych pionów wirtualnej firmy) jest istnym motorem napędowym do podejmowania działań. Warto wspomnieć, że każdy z graczy otrzymuje tytuł w randze dyrektora (co jest bardzo miłym akcentem), dzięki czemu można na własnych barkach poczuć spektrum i ciężar podejmowanych decyzji, zwłaszcza jeśli wydają się one całkowicie sprzeczne z interesami innych graczy.

Burzliwe rozmowy, czasem drobne kłótnie, nieustanna wymiana pomysłów i argumentów, a także masa możliwych do ustawienia parametrów pozwalają na wspólne wypracowywanie świadomej koncepcji i strategii zarządzania przedsiębiorstwem, a pierwsze „zielone liczby” utwierdzają w przekonaniu, że współpraca i myślenie długofalowe są niesamowicie ważne w naszych codziennych obowiązkach.

Grę polecam każdemu, niezależnie od stanowiska, ponieważ dla kierownictwa będzie ona doskonałym miejscem do przetestowania „w boju” rozwiązań, które od dawna ich nurtują, a dla pracowników ze stanowisk specjalistycznych posłuży ona zarówno jako umocnienie świadomości o szczególnej wadze nawet najdrobniejszych obowiązków przez nich wykonywanych, ale również uświadomi wszystkich tych, którzy czasem zapominają o tym, że przedsiębiorstwo jest zbiorem mechanizmów, które mają jeden wspólny cel i komunikowanie się miedzy sobą jest zawsze lepsze niż klapki na oczach.

Michał Tyburski, Specjalista Ds. Planowania i Optymalizacji Produkcji, Lotos Oil.