Felietony

Sales & Operations Planning: co warunkuje skuteczność procesu?

Jeżeli jeszcze o tym nie wspominałem, to co robimy w MPM to nie jest praca, to misja :). Nie oznacza to, że nie wymaga wysiłku, lub że nie ma dni, kiedy potrzebujemy przerwy od tego „naprawiania świata”. Jak we wszystkich firmach także tutaj przesyt wywołany intensywnością pracy nachodzi każdego. Jednak różnorodność firm(każda z nich mimo pozornego podobieństwa, ma swoja własną opowieść o łańcuchu dostaw i planowaniu), jest dobrym lekarstwem na rutynę i marazm.  Jeżeli ma się okazję poznać kilka firm działających w tej samej branży to można się przekonać, jak odmiennie organizowane są podobne procesy, że nie ma jedynej właściwej drogi rozwoju. To co umiemy rozpoznać po wstępnych rozmowach, to symptomy dobrego i nieskutecznego wdrożenia S&OP.

Wywiad z Egge Haak - twórcą symulatora TFC

Skąd wziął się pomysł na The Fresh Connection?

Koncepcja The Fresh Connection powstała w roku 2007. W naszej codziennej praktyce, jako firmy konsultingowej w dziedzinie łańcucha dostaw, każdego dnia widzimy brak spójności w wielu przedsiębiorstwach. (...)

Kto jest autorem symulacji? Jak przebiegała nad nią praca?

Sama idea narodziła się w mojej głowie (Egge Haak). Pracowaliśmy nad nią w niewielkim gronie specjalistów od IT oraz symulacji przez rok zanim zorganizowaliśmy nasze pierwsze zawody dla profesjonalistów. Był to okres wzmożonej pracy. Zwłaszcza dopracowywanie szczegółów oraz testy silnika symulacji okazały się dużym wyzwaniem, które zabrało nam sporo czasu.

Nie jesteśmy najważniejsi w firmie

Symulator The Fresh Connection – poligon firmowych doświadczeń

Rozpoczął się kolejny rok - 2015. W okresie około noworocznym spotkania firmowe obfitowały w rozliczenia minionego roku i życzenia na kolejny: spokoju, lepszej współpracy pomiędzy działami, osiągnięcia celów. Minął już styczeń i można zaobserwować efekt wdrożenia życzeń noworocznych, a raczej ich brak…

Typowymi antagonistami są oczywiście działy sprzedaży i produkcji. Wokół tego konfliktu wiele innych jest tylko konsekwencją głównego podziału. Co można zrobić, by temu zaradzić? Jak przełamać tę niemoc panującą w wielu firmach? Co zrobić, kiedy wszystko w około jest przeciw nam m.in. KPI, za realizację która jest tak ustalona, że zamiast łagodzić, eskaluje konflikt.

Jak mawiają planiści - no risk, no fun

Godzina 8.00 cały zespół czeka już w sali. Przed każdym kawa, twarze skupione. W końcu to gra, w której pokazujemy się na tle całego świata. Już wiedzą, że wyzwanie nie będzie proste. To nie jest typowa gra biznesowa, w której można szybko poznać kilka reguł i wygrana (a przynajmniej nienajgorszy wynik) jest w kieszeni. Przed nimi otwiera się bodajże najbardziej wyrafinowany symulator łańcucha dostaw jaki obecnie istnieje na świecie - The Fresh Connection. 

S&OP – Stare Odchodzi Powoli

Ta historia jest oparta na faktach. Przygotujcie się na nagłe zwroty akcji i sceny jakby wycięte z „Klanu”. Dla każdego coś miłego.  Opiszę moje pięcioletnie starania o wdrożenie S&OPa (Planu Sprzedaży i Operacji) w międzynarodowej korporacji. Dla lidera branży, w związku z dynamicznym rozwojem proces ten był niezbędny. Czy się udało?

Super Aprowizantka

Zwyczajne dni Aprowizantka spędza nad kontrolowaniem zapasu materiałów potrzebnych do produkcji, co wiąże się z ciągłym wysyłaniem maili takich jak:

„Witam,
Proszę o przyspieszenie/opóźnienie/zwiększenie/zmniejszenie/anulowanie (niepotrzebne skreślić) materiału(…) z zamówienia(…)
Z góry dziękuję”

Praca ta jest nieprzewidywalna. Jednego dnia dostawę się opóźnia, a drugiego jest walka o najbliższy możliwy termin dostawy. Cechą charakterystyczną Aprowizantki jest szybkość w dostosowywaniu się oraz ogromna odporność na stres.

Wtorek, godzina 8:20…

Wtorek, godzina 8:20. Piękny słoneczny dzień, pierwszy dzień astronomicznej wiosny. Co prawda nad ranem był przymrozek, ale wiosnę już czuć. W dziale koordynacji łańcucha dostaw nie wiem czy intensywniej wre praca czy pachnie kawa. Materiał na produkcję w tym tygodniu już prawie w całości jest na magazynie. Trwa analiza backorderów i backlogów. W zakładzie przygotowujemy się również do czwartkowej wizyty klienta, uzupełniane są między innymi ubytki w oznakowaniu poziomym na hali. To po to żeby ktoś przez przypadek nie postawił palety w innym miejscu niż zostało to dla niej przewidziane.

Zmiany...

I… stało się! Klamka zapadła. Na biurku dyrektora wylądowało wypowiedzenie. Bez podawania przyczyn, żeby nie drażnić, za to z kilkoma słowami podziękowania, żeby odejść z klasą. I nie spalić mostu. Dodatkowa opcja zawsze się przyda. Podobno.
Później już tylko miesiąc wypowiedzenia. Dwa tygodnie przekazywania obowiązków, kolejne dwa wakacji. Spokojnych wakacji, bez służbowej komórki, bez informowania niepoinformowanych, bez tych wszystkich pytajników, wykrzykników, chwil wymownego milczenia…

Nie lubię poniedziałków

Dzień jak co dzień, na zegarku piąta piętnaście, wymykam się z domu, by nie obudzić żony i dzieci, pod osłoną nocy mknę do samochodu, w powietrzu czuć zapach spalonych wiórów z fabryki, w której pracuję, krótka podróż, która zawsze przebiega spokojnie daje mi czas na przemyślenie tego, co mogło się wydarzyć, gdy nie było mnie w zakładzie (...)

Pogodny Dzień

Pogoda, jak to pogoda, zawsze nie najlepsza w Polsce. Od czasu, gdy sprzedałem zepsuty samochód chodzę pieszo do pracy. Człowiek się przyzwyczaja, ale mimo to pogoda jest istotna, gdy się chodzi do pracy. Ma niebagatelny wpływ na rozpoczęty dzień w pracy …

Jest między nami chemia

Jak to mówią, planista też człowiek. Nie jestem do końca pewny kto, ale mówią tak na pewno, bo przecież dla niewtajemniczonych zawód jak zawód. Pięć dni w tygodniu, monitor na biurku, czasem dwa albo cztery, telefon stacjonarny, komórkowy w kieszeni, a jak mało to i na prywatny można dzwonić, jakiś excel, sap, czy coś w tym stylu, cyferki, terminy, takie tam – zwykłe sprawy.

Kobieta - HOMO LOGISTICUS

Kiedyś zadano mi pytanie podczas rozmowy o pracę Czy ma Pani jakieś doświadczenie w logistyce? Pomimo braku formalnego doświadczenia w tej dziedzinie coś we mnie drgnęło, zagotowało się na dobre. Co ja kobieta z krwi i kości nie mam doświadczenia w logistyce? Logistyka to część mojej rzeczywistości, wyssana z mlekiem matki, bez której Wy panowie nie przetrwalibyście, a jeśli nawet to z bardzo mizernym skutkiem.

Z życia logistyka

Dzień jak co dzień w logistyce.

Odpalam (jak co rano) wiele magicznych okienek i raportów.
Klikam, klikam, klikam …. aż tu nagle widzę komunikat : „JUTRO NIE MASZ CZĘŚCI, LINIA ZOSTANIE ZATRZYMANA” !

Dzień jak (nie) co dzień

Gdzie Logistyka, logika znika.
Nic logicznego z niej nie wynika
Choć tutaj wszystko jest oznaczone,
Nie łatwo znaleźć właściwa stronę.